Klub Punto w Poznaniu nie płaci swoim pracownikom!

Klub Punto zlokalizowany jest przy ulicy Podgórnej w ścisłym centrum Poznania, a jego główną misją miało być promowanie tolerancji, wzajemnego szacunku i otwartości. Jak się okazuje rzeczywistość funkcjonowania biznesu pana Sergiusza Wróblewskiego (dane z CIEDG przyp. red.) jest zgoła inna, ponieważ ten od miesięcy nie wypłaca pracownikom zaległych wynagrodzeń.

AKTUALIZACJA 14:02/25.10.2019
Właściciel lokalu ponownie się z nami skontaktował i jak twierdzi: “ten artykuł oraz publikowane informacje są nierzetelne i nieobiektywne (…)”. Stwierdził również, iż przedstawiciel poszkodowanych pracowników nie próbował się jeszcze z nim skontaktować. Zażądał również przesłania screenów potwierdzających próby kontaktu. Redakcja udostępniła je w formie wiadomości mms. Jak stwierdził właściciel “zajmie się nimi również prokuratura”.

Ciężko również zrozumieć fakt, że właściciel, który twierdzi, że po zakończeniu współpracy z poszkodowanymi pracownikami ujawnił spore braki magazynowe do tej pory nie złożył oficjalnego zawiadomienia o tym fakcie. Na moje pytanie czy posiada jakiekolwiek dowody świadczące o jego racji w związku z przedstawioną przez niego wersją zdarzeń w postaci ewentualnego nagrania z monitoringu lub jakichkolwiek innych rzeczy świadczących o tym jakoby to on miał zostać okradziony – nie umiał odpowiedzieć. Twierdzi natomiast, że “są osoby, które są w stanie potwierdzić, że pracownicy podczas wykonywania pracy byli niejednokrotnie pod wpływem alkoholu.” Dlaczego więc wówczas nie reagował jeśli faktycznie tak było? Zakładając nawet taką, choć mało prawdopodobną wersję, czy daje to przedsiębiorcy zielone światło do niewypłacania wynagrodzeń komukolwiek?

——————————————————————————————————————–

Miejsce uchodzące za najbardziej querowy klub w Poznaniu, które zasłynęło z występu Drag quen, która podcięła gardło arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu nie odpowiada na wezwania Państwowej Inspekcji Pracy oraz wezwania do zapłaty poszkodowanych pracowników.

Klub PUNTO

Paweł, z którym udało się nam skontaktować pracował w Punto od 2 lat. Twierdzi, że problemy z wypłatami rozpoczęły się już w lutym bieżącego roku. On i jego koledzy i koleżanki z pracy w tamtym momencie wykazali się wyrozumiałością wobec swojego szefa, który zalegał im z pensjami. Sytuacja jednak z miesiąca na miesiąc stawała się coraz gorsza, ponieważ właściciel klubu nie spieszył się z uregulowaniem należnych pracownikom wynagrodzeń, a dług cały czas rósł.

Rozgoryczenie pracowników Punto było na tyle duże, że ci w końcu w czerwcu w trakcie pracy głośno odmówili obsługi gości lokalu i wszyscy razem złożyli wypowiedzenia a ręce właściciela Sergiusza Wróblewskiego – co ten potwierdził w rozmowie telefonicznej ze mną.

Sprawa pomimo tego, że została zgłoszona do Państwowej Inspekcji Pracy stoi w miejscu. Aktualna kwota zadłużenia oscyluje w granicach 27 tysięcy złotych i obejmuje sumę należnych pracownikom wypłat wraz z odszkodowaniami.

Po trzykrotnym zablokowaniu naszych profili przez osobę zarządzającą kanałami w social mediach udało mi się skontaktować w właścicielem, który tak odnosi się do sprawy.

“To nie jest tak, że nie chcę komuś zapłacić. Aktualnie ledwo stać nas na zakup niezbędnego do funkcjonowania Punto towaru – rzeczy podstawowych. Z tego co mi wiadomo mam czas do końca listopada na uregulowanie zaległości wobec pracowników. Ja również mam wiele do zarzucenia byłym pracownikom jak chociażby to, że podczas pracy jeden z nich publicznie i głośno obrażał rozmaitymi inwektywami osoby narodowości ukraińskiej. mam na to licznych świadków (…)”

Mówił rozmawiając ze mną Sergiusz Wróblewski, właściciel PUNTO

W rozmowie ze mną właściciel Punto posłużył się stwierdzeniem ,że po wykonaniu inwentaryzacji wyszły na jaw liczne braki magazynowe. Sergiusz W. twierdzi również, że jest pewien jakoby pracownicy mięli być często pod wpływem alkoholu podczas wykonywania swojej pracy. Poszkodowani jednoznacznie ucinają te spekulacje i twierdzą, że nigdy takie sytuacje nie miały miejsca. Ciężko w tej sytuacji nie dać wiary im słowom.

Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły min. niewypłacenia pracownikom należnych świadczeń pieniężnych, nieopłacania składek na Fundusz Pracy, nieustalenia systemów i rozkładów czasu pracy. Wyżej wymienione naruszenia przepisów stanowiły podstawę do wydania 6 decyzji niezwłocznej wypłaty zaległych świadczeń na łączną kwotę 16.613 zł oraz wystąpienia zawierającego 6 wniosków pokontrolnych. Wobec osoby odpowiedzialnej za ujawnione wykroczenia wszczęto postępowanie karno-administracyjne.

– mówi Jacek Strzyżewski, główny specjalista Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu w rozmowie z dziennikarzami Głosu Wielkopolskiego.

Po naszej rozmowie o godzinie 12:45 właściciel zapewnił nas, że porozmawia telefonicznie z przedstawicielem grupy poszkodowanych pracowników celem uzgodnienia ewentualnej spłaty ratalnej zaległych wynagrodzeń.

Pracownicy zapowiadają protest przez lokalem przy ul. Podgórnej. Nasze komentarze i profile z oficjalnymi pytaniami do właściciela nadal pozostają zablokowane. Znajdziecie je za to w opiniach Google.

Monitorujemy na bieżąco sprawę. Planujemy również dziś o godzinie 20:00 z jedną z komercyjnych telewizji ogólnopolskich transmisję programu na żywo opowiadającego o historii poszkodowanych pracowników klubu Punto w Poznaniu. Audycja uzależniona jest od wyników rozmowy i ustaleń pomiędzy stronami tego sporu, a zaproszenie do programu otrzymały wszyscy zainteresowani tym tematem – także właściciel lokalu.

red. Adam Bysiek / Polska Agencja Radiowa / BM media / TV

Adam Bysiek

Niegdyś procowałem na antenie Rock Radia grupy Agora S.A. Ten magazyn prowadzę sukcesywnie od 2 lat. Głos marki Top Secret. Zapraszam Cię do posłuchania naszych audycji dostępnych w aplikacjach Spotify i iTunes. Pochodzę spod Krakowa, przez dwa lata mieszkałem w Warszawie, przez prawie pół roku na greckiej wyspie Rhodes, a aktualnie od 3 lat w Poznaniu. Miłośnik dobrej i smacznej kuchni, kocham podróże oraz nie wyobrażam sobie lata bez festiwali EDM. Dziennikarstwo to moja największa pasja w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *